Kuchnia przyjazna dziecku

Kuchnia jest pomieszczeniem, w którym przebywamy bardzo często. Przygotowujemy w niej śniadania, obiady, kolacje, a także przekąski na drugie śniadanie czy podwieczorek, robimy w niej herbatę, kawę, czasem nawet przyjmujemy gości. Niektórzy spędzają w niej prawie cały dzień!

Jednocześnie kuchnia jest miejscem niezwykle niebezpiecznym dla małych dzieci. Szafki z kantami, wysuwające się szuflady z mnóstwem noży czy widelców, gorący piekarnik… Ale skoro my jesteśmy w kuchni, dlaczego nasze dzieci miałyby być gdzieś indziej? Czy można tak zorganizować przestrzeń, by była ona bezpieczna dla malucha?

Gdy nasze dziecko lubi sięgać tam, gdzie nie powinno…

Nie wszystkie maluchy mają skłonność do otwierania szafek, wyjmowania misek, garnków, a nawet śmieci (!). Niestety, zdecydowana większość szkrabów uwielbia takie buszowanie po kuchni.

Oczywiście, możemy tłumaczyć, że nie wolno, biegać za dzieckiem i zamykać za nim drzwiczki, by nie przytrzasnęło sobie palców, jednak maluchy bardzo lubią sprawdzać czujność rodziców i ich konsekwencję, a my nie mamy oczu dookoła głowy… Co może być rozwiązaniem takiej sytuacji?

  1. Blokady uchwytów, dzięki którym dziecko nie otworzy szafki, której nie powinno otwierać.
  2. Przemyślane rozmieszczenie przedmiotów codziennego użytku – najlepiej ostre narzędzia czy detergenty kuchenne przenieść wyżej, do wiszących szafek, by maluch nie mógł do nich dosięgnąć.
  3. Dobry montaż zabudowy kuchennej – z reguły w instrukcjach montowania tego rodzaju mebli jest zaznaczone, by wolnostojące lub wysokie szafki dodatkowo przytwierdzać do ścian. Dzięki temu wysunięta do granic możliwości szuflada pełna ciężkich przedmiotów nie przeważy, a szafka nie przewróci się ani nie przesunie pod wpływem grawitacji, której nieco pomogą rączki dziecka.
  4. Zamontowanie zaślepek na wszystkich nisko umieszczonych gniazdkach, gdyż mają one wyjątkową moc przyciągania uwagi maluchów.
  5. Sprzęty AGD ze specjalną blokadą rodzicielską uniemożliwią dziecku włączenia urządzeń lub otwieranie ich w czasie pracy.
  6. Piekarnik z funkcją zimnych drzwiczek nie poparzy dziecka, które przypadkiem puści samochodzik w jego stronę lub spróbuje wstać, opierając się o urządzenie.
  7. Kuchenka gazowa z przeciwwypływowym zabezpieczeniem gazu (gaz przestaje dopływać do palnika, jeśli płomień zgaśnie przypadkiem) lub płyta indukcyjna, które nie nagrzewa się, więc nie grozi oparzeniem.

Gdy jesteśmy zajęci gotowaniem…

No tak, maluszek chce się bawić, my chcemy ugotować obiad – i już mamy konflikt interesów! Dziecko zaczyna kombinować, ma coraz „ciekawsze” pomysły, sięga do kabli, płacze, chce przyciągnąć naszą uwagę. Co robić? Pozwól mu gotować razem z tobą!

Gdy nasz szkrab jest jeszcze zbyt mały, by pomagać nam w czasie gotowania, daj mu do zabawy plastikowe miseczki, drewniane łyżki, pozwól mu stukać nimi do woli – będzie miał zajęcie, a ty w tym czasie pokroisz marchewkę czy obierzesz ziemniaki.

Trochę większe dzieci z pewnością zainteresują się bardziej realną zabawą. Spróbuj wygospodarować w kuchni kącik, w którym będzie stała zabawkowa kuchenka.

Zobacz również: Kuchenne pomysły na wyciągnięcie ręki. Poznajcie smaczne blogi

Wtedy maluch zajmie się przygotowywaniem obiadu „na niby”. Nie tylko będzie się świetnie bawił, ale też dzięki naśladowaniu twoich czynności, nauczy się czegoś nowego. Szczególnie, jeśli docenisz jego zaangażowanie i przygotowany przez niego posiłek będzie ci niesamowicie smakował.

Dzieci w wieku już około 4–5 lat doskonale sprawdzą się również jako mali pomocnicy. Dla nich będzie frajdą mieszanie mąki z proszkiem do pieczenia, gniecenie ciasta na pierogi czy wycinanie ciasteczek, a dla ciebie ogromną satysfakcją będzie przyglądanie się pracowitemu maluchowi.

Jeśli dziecko nie jest jednak zainteresowane kuchnią jako tako, ale po prostu mu się nudzi, gdy ty gotujesz, zrób mu miejsce na stole lub nawet na podłodze, rozłóż kartkę, farby, kredki, ciastolinę i pozwól mu na twórcze zajęcie.

Bezpieczna i przyjazna kuchnia dla dziecka

Organizacja przestrzeni kuchennej, by była ona w sam raz nie tylko dla nas, ale również dla naszych maluszków, nie jest bardzo skomplikowana. Nie musimy zaraz kupować nowych mebli czy urządzeń, nie musimy wszystkiego przestawiać lub odsyłać dziecka do pokoju, by było bezpieczne.

Czasem wystarczy rozejrzeć się w sklepie za kilkoma dodatkami, a w domu poświęcić chwilę uwagi na przygotowanie dla malucha trochę miejsca do twórczej zabawy. Co ważne – nie możemy dusić w zarodku chęci dziecka do pomocy. Póki jest małe, z pewnością jest też bardziej chętne do wspólnej pracy z tobą.

Jeśli od początku będziesz wyznaczać mu drobne zadania, będzie je z przyjemnością wykonywać, a z czasem może stanie się twoim małym Master Chefem?

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze